wtorek, 22 lipca 2014

odbicia



Było ich zaledwie kilka
Trochę się rozdęły na bocznej ścianie lodówki
Wchodziły na siebie nogami rękami przedstawianych osób
Każde chciało być zauważone

Na jednej fotografii
zakurzonej i pożółkłej wieloletnio
mała dziewczynka rączkami gładzi segment
podczas gdy półki z książkami pobłażliwie milczą 
Istota uśmiecha się zalotnie do oka starej zorki
tata z aparatem bacznie śledzi ruchy dziecka 

Na innym to samo dziecko już nieco starsze
Pomysł na zdjęcie jakich tysiące
śliczna blondynka na tle morza
Fala subtelnie igra z jej dłońmi
dziarsko broniącymi się przed chłodem Bałtyku
Przykusy kostium zdradza miesiąc - trwa lipiec

Na jeszcze jednym młody mężczyzna
uśmiecha się czupurnie
Nie wiedzieć czemu zamiast stać spokojnie
-tak wypada pozować- dziwnie się podpiera  
jakby chciał by popiersie kogoś sławnego
tego za jego plecami 
okazało się o wiele ważniejsze

Wszystkie fotografie są niepewne artystycznie
stanowią mimo to wystawę dla dwóch osób
Co dnia przelotnie spoglądają na nie
stawiając nieopodal filiżankę z parującą kawą
wejście na biennale nie kosztuje nawet grosza
mogą się zamyśleć gustować zachwycać

Teoretycznie mają na to czas
w dodatku wystawa czynna całą dobę i widoczność dobra
nic tylko podziwiać i wracać do wspomnień

Tyle że oni tego nie robią
zamiast patrzeć na fotografie
zajęli się
każdy sobą
i w końcu pobledły ich serca
któregoś dnia jesiennie. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz