Było
ich zaledwie kilka
Trochę
się rozdęły na bocznej ścianie lodówki
Wchodziły
na siebie nogami rękami przedstawianych osób
Każde
chciało być zauważone
Na
jednej fotografii
zakurzonej
i pożółkłej wieloletnio
mała
dziewczynka rączkami gładzi segment
podczas
gdy półki z książkami pobłażliwie milczą
Istota
uśmiecha się zalotnie do oka starej zorki
tata
z aparatem bacznie śledzi ruchy dziecka
Na
innym to samo dziecko już nieco starsze
Pomysł
na zdjęcie jakich tysiące
śliczna
blondynka na tle morza
Fala
subtelnie igra z jej dłońmi
dziarsko
broniącymi się przed chłodem Bałtyku
Przykusy
kostium zdradza miesiąc - trwa lipiec
Na
jeszcze jednym młody mężczyzna
uśmiecha
się czupurnie
Nie
wiedzieć czemu zamiast stać spokojnie
-tak
wypada pozować- dziwnie się podpiera
jakby
chciał by popiersie kogoś sławnego
tego
za jego plecami
okazało
się o wiele ważniejsze
Wszystkie
fotografie są niepewne artystycznie
stanowią
mimo to wystawę dla dwóch osób
Co
dnia przelotnie spoglądają na nie
stawiając
nieopodal filiżankę z parującą kawą
wejście
na biennale nie kosztuje nawet grosza
mogą
się zamyśleć gustować zachwycać
Teoretycznie
mają na to czas
w
dodatku wystawa czynna całą dobę i widoczność dobra
nic
tylko podziwiać i wracać do wspomnień
Tyle
że oni tego nie robią
zamiast
patrzeć na fotografie
zajęli
się
każdy
sobą
i w
końcu pobledły ich serca
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz