środa, 27 sierpnia 2014

koegzystencja.



Do 79 wsiada dwóch młodzieńców 
Zajęciu miejsca towarzyszą słowa
na które wiersz nie wyrazi zgody

Nogi jak na złość nie chcą się zmieścić
w zawsze za ciasnych boksach
Jeden raczy pasażerów klekotliwą nutą
i nie jest to bynajmniej Haydn 
drugi gasi pragnienie poidłem z puszki   
Czynnościom
zwłaszcza pod adresem kierowcy
wtórują salwy obelg
Trójkolorowe czapki zdradzają
przynależność gatunkową

Po przeciwnej stronie też młody człowiek
Jego telefon drzemie w kieszeni
torba niezmącenie trwa na kolanach
Ów pasażer oddycha wręcz monotonnie 
a wzrok wędruje miarowo wzdłuż torów z liter

Niesforni chłopcy niebawem wysiądą
niezadługo
bo jeszcze na pożegnanie
by zaakcentować swą obecność
kasownikowi dadzą kuksańca
(zupełnie przypadkiem)
staruszkę o lasce trącą psotnie
a sufit uraczą emblematem klubu
swej szczenięcej miłości 

Ilość poszczególnych wersów zdradza
jak równolegle koegzystują dwa odległe sobie światy

A autobus?
pomknie przecież dalej
z pasażerami lekko speszonymi   


















źródło zdjęcia: www.flickr.com 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz