Tytuł: Carte Blanche
Rok: 2015
Reżyser: Jacek Lusiński
W roli głównej: Andrzej Chyra
W życiu
nauczyciela historii lubelskiego liceum niewiele się dzieje aż do tragicznego
wypadku drogowego, w którym ginie jego matka. Na Kacpra spadnie wkrótce jeszcze
jedna straszna wiadomość – będzie stopniowo tracił wzrok. To wina genu, który
odziedziczył po matce. Spróbuje popełnić samobójstwo, by po chwilach załamania
wrócić do tego, co prawdziwie kocha – uczenia i wychowywania młodzieży. Jest
niezwykle mądry i oczytany, sięga po niekonwencjonalne metody (młodzież stojąca
na parapetach w sali), a przy tym ujmująco nieporadny w rozmowach z kolegami po
fachu czy panią dyrektor. Kacper nie pali się do przejęcia wychowawstwa w
klasie maturalnej, ale głosujący na tablicy licealiści są innego zdania.
Historyk rozpoczyna więc nowy rozdział w swej karierze. Wychowawstwo ma być
antidotum na pustkę po matce (jest kawalerem) i strach przed ślepotą. By ukryć
rozwijające się kalectwo prosi o pomoc swych uczniów – Klara będzie zajmowała
się dziennikiem, zbuntowany Madejski zatroszczy się o tablicę.
Kacpra z różnym
skutkiem wspiera osiemnastoletni przyjaciel, Wiktor (przekonywujący Arkadiusz
Jakubik). Początkowo przypomina swymi radami nieczułą podstarzałą nauczycielkę
(„Powinieneś o tym powiedzieć w szkole, bo będzie nieszczęście”). Czy z czasem zrozumie, że dla Kacpra życie bez
pracy jest pozbawione sensu? Na szczęście reżyser reglamentuje nam etyczne
pogadanki czy wygłaszanie pozłacanych myśli a la Paulo Coelho. To niezwykła
siła tego filmu – odpowiedni werbalny minimalizm.
Wiktor woli znaleźć przyjacielowi
specjalny czytnik, który pomoże mu nie odrywać się od ukochanych książek; woli
napić się z nim whisky niż bawić w kaznodzieję.
Słowny
minimalizm ujawnia się też w innych sytuacjach, np. kiedy Kacper musi wejść w
rolę belfra i przekonywać Klarę do zmiany niezbyt szkolnego wizerunku. Zaraz po
wygłoszeniu mądrego cytatu dodaje: „A skąd ja mam, k…, wiedzieć, co to znaczy”.
Madejskiego, kiedy ten rozpaczliwie szuka ognia w toalecie tuż przed egzaminem,
prowokacyjnie pyta „Ty nie dasz rady?!”, po czym zaciąga się jego
papierosem.
Widz kibicuje
historykowi, gdy jawi się szansa na jeszcze jedną „carte blanche”. Kacper
przeżywa subtelnie narysowane erotyczne chwile… na szkolnej wycieczce. Jego
kochanką w ekspresowym tempie staje się polonistka. Spędzane z nią i jej synem –
już w Lublinie - czułe chwile pozwalają mieć nadzieję, że spacer do Urzędu
Stanu Cywilnego wyda wkrótce owoce. Niestety, Ewa (sprawnie grana przez Urszulę
Grabowską) na wieść o ślepocie powie bez ogródek: „ Myślałam, że dostałam od
losu nową szansę… Ale z tobą, ślepym?!”.
W filmie jest
więc kilka „carte blanche”. Ewa swoją odrzuca. Zafrasowany nową pracą w
Warszawie Wiktor, którego żona podejrzewa o kochankę (zbyt często przebywał… z
Kacprem), szansy na odbudowę małżeństwa raczej nie odrzuci. Podobnie jak
abiturienci – Klara i Madejski. Czyste karty, zwłaszcza jej, będzie mozolnie
wciskał im w ręce ukochany historyk. I wreszcie on sam – okrutnie doświadczony
przez los pasjonat młodzieży. Po stracie matki, u progu kalectwa, po odrzuceniu
przez Ewę… idzie dalej.
Do nie do końca chcianej, ale mimo
wszystko nowej „carte blanche”, uśmiecha się.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz