Bywają
rozmaite drogi
donikąd
dokądkolwiek przed siebie do celu
W
ich przypadku to jest ta ostatnia
choć
powtarzająca się najmniej co roku
Wcale
nie mają po drodze
ani
w pobliżu czy niedaleko
Muszą
wyjść poza granice
własnego
domu i małych ojczyzn
Idą
na przekór słońcu wbrew kroplom
wędrują
przez wzdłuż wokół…
Podążają
z rozmaitych powodów
by
nabrać sił, w potrzebie, dla kogoś, bo tak
Choć
boli tu i ówdzie
raz
silniej innym razem wcale
Pokonują
kilometr za kilometrem
zostawiając
za sobą kolejne drzewa i obłoki
Wspomniałem
przed chwilą że muszą coś zostawić
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz